Właściwie od najmłodszych lat w moim życiu najbardziej pewna była zmiana.

Urodziłam się w Lublinie, ale już po kilku latach moi rodzice postanowili wyemigrować na Śląsk w pogoni za lepszym życiem dla naszej rodziny. W tamtego okresu pamiętam dużo przeprowadzek, nowe twarze i zmieniające się osiedlowe place zabaw.

W efekcie kilka razy zmieniałam szkołę podstawową i z każdą kolejną zmianą coraz bardziej oswajałam się z brakiem rutyny.

Można powiedzieć, że dzięki moim rodzicom zmiany były wpisane z codzienny rytm życia i szczerze, to jestem im wdzięczna za ten chaos. Nie tylko uodporniam się na stres związany z procesem zmiany, ale zrozumiałam że jest to bardzo rozwijające doświadczenie.

Już od czasów przedszkolnych nie miałam problemów w nawiązywaniu nowych znajomości czy w adaptacji do nowych miejsc i sytuacji. Do tej pory gdy znajduję się w centrum zmiany nie odczuwam lęku, ale bardziej ekscytacje i oczekiwanie na nowe wyzwania. Trudno było przywyknąć do jednej rutyny, bo za chwile pojawiała się nowa.

Chociaż sytuacja ustabilizowała się kilka lat później, to naturalnie wchodziłam w nowe wyzwania. Podróżowałam, zmieniałam wiele razy miasto a nawet kraj zamieszkania. Próbowałam wielu rzeczy, podejmowałam nowe wyzwania zawodowe. I wiesz co? Nic nie nauczyło mnie więcej niż proces zmian.

Zmiany zachodzą tylko wtedy, gdy idziemy pod prąd, kiedy robimy coś całkowicie wbrew wszystkiemu, do czego przywykliśmy.

Paulo Coelho

W dzisiejszych czasach modne są zmiany. Jeżeli nie podoba Ci się coś we własnym życiu, to zmieniasz coś, prawda? Z drugiej jednak strony zmiana często paraliżuje przed wykonaniem najmniejszego kroku w jej kierunku.

 

Jednym słowem dużo się mówi – niewiele robi.

 

Szczególnie kobiety mają tendencje do stawiania potrzeb wszystkich wokół przed swoimi własnymi celami. Częściej podejmujemy decyzje o ważnych zmianach bardziej w akcje desperacji, niż z egoistycznie postrzeganych powodów: „zmieniam bo chcę”. Częściej jesteśmy oceniane przez pryzmat tego co powinno być dobre dla naszych dzieci i rodzin, niż tego co może być najlepsze dla nas samych.

Jest kilka powodów, dla których nasze pragnienie zmiany pozostaje tylko pobożnym życzeniem. Jednak głównym powodem braku realnego działania w kierunku ważnych zmian jest:

 

Strach przed zmianą 

 

Co jeśli się nie uda? 

To chyba główna przeszkoda naszego umysłu, która karze się poddać zanim jeszcze cokolwiek się zadzieje. Problem z naszym umysłem polega na tym, że jego intencje chociaż nie są złe, to robią nam krzywdę. Ochrona przed wysiłkiem w stronę nowego i poruszanie się po najprostszej linii oporu – to jest cel naszego umysłu. Wszystko po to, aby Cię chronić.

Lubię odpowiadać pytaniem na powyższe: a co jeśli się uda? Uwierz mi, że nie ma się czego bać. Szczególnie jeśli obecny stan rzeczy nie jest tym, czego chcesz w swoim życiu. Bardziej bałabym się braku zmian niż pójścia w nieznane.

Co powiedzą inni? 

Powód do zmiany może pojawić się nagle i z bliżej nie określonej przyczyny. Czujesz , że Twój aktualny świat zaczyna się uwierać. Twój świat – nie świat Twojej mamy czy sąsiadki. Nikt nie lubi być oceniany, ale to Ty będziesz żyła z konsekwencjami własnych wyborów lub ich brakiem. Zastanów się więc co jest ważniejsze – To jak Ty się czujesz, czy co powiedzą inni?

Co jeśli będę żałować?

Jest taka możliwość. Obawa przed konsekwencjami decyzji jest całkowicie naturalna. Tutaj nie ma innej odpowiedzi niż ta, że podejmując decyzję bierzesz za nią pełną odpowiedzialność.

Nie ma drogi na skróty, ani osoby na którą można zwalić winę na wypadek fiaska. Ale czy to nie czyni całego procesu tak bardzo ciekawym? Czy nie na tym polega rozwój? Na celebrowaniu sukcesów i wyciąganiu wniosków z porażek?

Wszystko się zmienia – to nie znaczy, że na lepsze. 

Trzeba sprawić by było lepiej. 

Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi.

Dr House 

Wcześniej pisałam Ci o moim dzieciństwie dzięki któremu zmiana wpisała się na stałe w mój sposób działania. Jeśli chcesz się dowiedzieć o kolejnych ważnych zmianach, których dokonałam to zapraszam TUTAJ.

Nie uważam się za eksperta w kwestii zmiany, ale na podstawie własnych doświadczeń mogę skutecznie doradzać w tej kwestii. Nie ma uniwersalnego sposobu na pokonanie wątpliwości i skuteczne działanie. W moim przypadku sprawdził się prosty schemat pięciu kroków i serdecznie polecam Ci taką właśnie metodę.

 

Mój przepis na efektywną zmianę:

 

Ustal swoje „dlaczego”?

 

Dlaczego chcesz tej zmiany? Jaka jest twoja motywacja? To bardzo ważne pytanie, bo w chwilach słabości właśnie do tych odpowiedzi wracam. Posłużę się tutaj osobistym przykładem moich studiów podyplomowych z zeszłego roku. Bywały momenty, że miałam serdecznie dość żonglowania między pracą na etacie, opieką nad dzieckiem i studiami w weekendy. Jednak moje „dlaczego” pomogło mi przetrwać trudne chwile, gdy chciałam wszystko rzucić w cholerę.

Wymyśl scenariusz możliwych wydarzeń.

 

Zastanów się przez chwilkę jakie dwa scenariusze wydarzeń mogą się wydarzyć w wyniku planowanej przez Ciebie zmiany: – optymistyczna wersja będzie zakładać spełnienie wszystkich celów w efekcie planowanej zmiany – pesymistyczny scenariusz ma za zadanie określić co może się w najgorszym wypadku zdarzyć? To krótkie ćwiczenie z wyobraźnią powinno rozwiać Twoje obawy przed podjęciem działania, bo co może się w najgorszym wypadku zdarzyć?

Opracuj plan działania z punktu A do punktu B

Zachęcam Cię do ustalenia konkretnego planu działania, bo cały sekret zmiany polega na tym właśnie. Jeżeli masz zapisany plan, to wiesz w jakim kierunku będziesz podążać i jakimi sposobami osiągniesz oczekiwane zmiany. Tutaj nie ma drogi na skróty, dlatego skorzystaj z darmowego Przewodnika z punktu „A” do punktu „B”. Dzięki temu narzędziu łatwo i szybko ocenisz jakich zmian potrzebujesz oraz ustalisz plan skutecznego działania. Przewodnik dostępny jest TUTAJ.

Zapisz swój cel.

 

Zmiana bez zapisania jej celu nie jest tak skuteczna. Ja korzystam z papierowego kalendarza, w którym zapisuję swoje roczne i miesięczne cele. Dodatkowo „mniejsze” elementy zmian, nad którymi pracuję zapisuję na żółtych karteczkach – przyklejam je w widocznych miejscach (biurko, tablica, lodówka w kuchni). Nie bez powodu Brian Tracy mówi, że ludzie mający jasne i zapisane cele, mogą osiągnąć w krótszym czasie więcej, niż ludzie bez celów mogą sobie wyobrazić.

Ustal jeden mały krok który możesz zrobić już dzisiaj. 

 

Proszę Cię tylko o jeden mały cel, dzięki któremu będziesz już o krok bliżej. Wszystko zaczyna się od pierwszego kroku, więc nie daj się powstrzymać obawom czy dasz radę. Podam Ci banalny przykład. Gdy chciałam pójść na studia podyplomowe pierwszym krokiem było wpisanie w wyszukiwarce Google „marketing internetowy studia podyplomowe….. klik! I już jeden krok został wykonany! Ani się obejrzałam a już byłam studentką tego kierunku kilka miesięcy później. Jakie to proste, prawda?

 

A teraz Ty Moja Kochana!

 

Masz prawo do zmiany.

 

Możesz zmienić zdanie. Możesz. Masz do tego prawo.

Możesz źle wybrać i wyciągnąć wnioski.

Możesz zmienić pracę i zdobyć nowe wykształcenie. Możesz. Dlaczego nie? 

Możesz popełnić błąd. Możesz się do niego przyznać i podziękować za lekcje.

Możesz powiedzieć za dużo, lub nie powiedzieć nic. 

Nie musisz wchodzić w relacje, które nic konstruktywnego nie wniosą do Twojego życia.

Możesz i nie musisz się tłumaczyć.

Masz prawo wyrażać głośno swoje niezadowolenie, masz prawo żądać zmian i ponosić konsekwencje tych żądań.

Możesz poprosić o pomoc, ale możesz też robić wszystko samodzielnie i na własnych zasadach. 

To Twój wybór.

I pamiętaj – cokolwiek by się nie działo, to masz prawo do zmiany.

Postaw na zdrowy egoizm i idź odważnie za głosem swojej intuicji.

Zmieniaj, testuj, doświadczaj nowego!

Możesz też absolutnie nic nie zmieniać, zdać się na ślepy los i doświadczać życia tu i teraz.

Możesz i masz do tego święte prawo! Najważniejsze abyś była szczęśliwa ze swoimi wyborami!

 

Przychodzi jednak czas, gdy zmiany są potrzebne.

 

Jednocześnie mogę Cię zapewnić, że nigdy nie będzie idealnego czasu na rozpoczęcie tego procesu.

A teraz pytanie do Ciebie.

Gdybyś mogła za dotknięciem magicznej różdżki zmienić jedną rzecz w swoim życiu… Co by to było? Podziel się proszę w komentarzu.

Jeżeli uważasz ten wpis za wartościowy podziel się nim z innymi Kobietami.

Dziękuję!